warszawskiego powroźnika, urocza córka którego pielęgnowała w
Stefan Żeromski domyśleć, czemu to tak jest, czemu ten jegomość, który jego matki nie widział od lat tylu, odkąd kraj porzuciła, tak się jej losem przejmuje i wzrusza. Ale pan Gajowiec, sztywny i wytworny
drugi, przykląkł trzeci jak kosą podcięty. Cedro, zimnym strachem gnany, z urwaną połową czapki, skrwawiony w dziesięciu miejscach od kontuzji, ślepy od prochu i uniesienia, złaził z barykady
Cytat
gdziekolwiek brzmi nasza mowa, jeden się podniósł krzyk: niech żyje ojczyzna! Alboż nie było tak? Alboż nie widział świat tego nieopisanego zjawiska? Zapomniane zostały wszelkie czyjekolwiek winy i,
dobrego brata u ludzi najlepszego towarzystwa. Wprowadzony do loży przez księcia poniekąd z konieczności, dla zupełnego utajenia prac i schadzek z Mistrzem katedry, stał się nie tylko członkiem
Cytat
Podeszwy kamaszów naszych przeniosły się do dziedziny wspomnień, a my pod ich nieobecność brnęliśmy boso po igłach i patykach leśnych, po kamieniach i piaskach. Nogi puchły od ran - ten i ów
ci mówiła? - Mama, Anusia... Piotr oddychał szybko i ciężko... Policzki mu pałały. Prędko chodził po izbie i kiedy niekiedy rzucał wyraz cichy jak oddech: - Zdeptał mój oficjerski honor. To nic! Ale