muszę zwrócić...
Stefan Żeromski nadstawiać piersi mężczyźni i wszystka młodzież - szli spokojnie, wesoło, przy huku bębna. Chciał dowiedzieć się, co naprawdę kryje się w samym rdzeniu tego ich entuzjazmu, jaka idea zasadnicza,
gdy obejrzał całą rękę, dodał: - jaka ładna łapka! Z pewnego rodzaju dumą przyglądała się Leni, jak K., dziwiąc się, wciąż na nowo składał i rozkładał jej palce, aż w końcu przelotnie je
Cytat
że dobrze zrozumiał, że rzeczywiście jest tym wzywanym, i że chce usłuchać. Gdyby ksiądz jeszcze raz zawołał, K. byłby na pewno wyszedł, ale ponieważ mimo wyczekiwania wszędzie panowała cisza,
nie byli w stanie ust otwierać, mróz kłuł ich swemi szpilkami w płuca i sprawiał uczucie łamania w stawach. Tymczasem szary brzask coraz bardziej wyróżniał góry od nieba i pozwalał widzieć mgły.
Cytat
wicedyrektora, który chciał telefonować, ale K. zagradzał mu drogę do telefonu. - Złe wiadomości? - spytał od niechcenia zastępca dyrektora, nie aby się czegoś dowiedzieć, tylko by K. odsunąć od
Pogarda, jaką przedtem żywił dla procesu, znikła bez śladu. Gdyby był sam na świecie, mógłby łatwo zlekceważyć proces, choć pewne było, że w tym wypadku nie byłoby w ogóle do procesu doszło. Teraz