najszczytniejszy, kulminacyjny moment, że to jedyny na całe życie
Stefan Żeromski mu się, że jest na okręcie płynącym na wielkiej fali. Miał wrażenie, jakby woda rozbijała się o drewniane ściany, jakby z głębi korytarza dochodził szum przelewających się fal, jakby korytarz
świeciły jak dwa ognie żywe. Piotr stanął przed nim. Zaczął mówić: - Widzisz, braciszku... Jesteś jeszcze bardzo młody i nie powinieneś może wiedzieć o tym wszystkim, co ci wyjawiłem. Ale... któż
Cytat
przejawia się nieraz w sposób obrażający dla stron, co każdy zna z doświadczenia. Wszyscy urzędnicy są rozdrażnieni, nawet gdy wydają się spokojni. Oczywiście, najwięcej cierpią przez to mali
mowa... - Nie jestem jeszcze starcem zgrzybiałym, więc dlatego. - Co innego Olbromsio! Ten myśli, dam głowę, o kolacji. - A bo i prawda! Żołądek źle wychodzi na medytacjach i kontemplacjach. - Miły
Cytat
drzemaniem nadrannym. Z mglistej daleczyzny wynurzał się łagodny, miękki głos kurki wodnej. Dniało. W ramach okien rozpościerał się cichy błękit, a w nim ciemnymi smugami. zarysowywać poczęły
krzewów, kęp i gąszczów wynurzały się i ginęły w ciemnicy. Wyżej nad poziomem stawu srebrzył się białawy, rzadki tuman. Serce Rafała biło niespokojnie. Rozglądał się w ciemności jeszcze niezupełnej