tęsknota... Spojrzyj tylko raz, spojrzyj tylko, śpiochu, dźwignij
Stefan Żeromski Cezary, Maciejunio - pobiegli do "Arianki". Pani Turzycka, stale zatrudniona, jeżeli nie w kuchni, to w jej okolicach, nic nie wiedziała, co się stało "na dworze". Gdy jej oznajmiono, że Karolina
salonów stary kamerdyner przygotował gościowi pościel i oddalił się. Obudziwszy się nazajutrz rano i nie słysząc nigdzie w pobliżu najlżejszego ruchu, Rafał ubrał się prędko i zaczął rozglądać.
Cytat
oczy światło w oknach... Światło w tamtych oknach! Jacyś tam ludzie... Cicho jak zmora szedł dookoła po deskach ganku, a zanim którą nadepnął, sto razy próbował stopą, czy nie zaskrzypi. Szedł
pewnością musiał pan słyszeć o tym. - Ale dlaczego, dlaczego- - pytał kupiec popędzany przez K. ruchem rąk ku drzwiom. Na korytarzu K. powiedział: - Pan wie jednak, gdzie się ukrywa
Cytat
przyległych pokojów, oparł głowę o ścianę i śnił na jawie o pustym domu Heleny de With. Wiosenne słońce płonęło. Potok światła wlewał się do ogrodu. Długa uliczka wysychała w tym blasku i dymiła się
ujrzeć kogoś z tamtych przedziwnych czasów młodości znaczyło tyle, co ocknąć się w zimie i ujrzeć dokoła siebie dzień wiosenny. Ciekawość wzmagała się bez przerwy... Po chwili przemknęła trwoga