niestrudzonymi uderzeniami podkopywane, zlatywały ze szczytów i
Stefan Żeromski twarzami niby kobiet, zaopatrzone w przedziwne fioki, były brzuchate postacie o wielkich, czerwonych gębach i obwisłych policzkach, były wreszcie wizerunki ludzi nadzwyczajnie pięknych. Na ścianie
Nardzewski obejrzał się złowrogo na strzelca, zmierzył okiem rogacza i z lekka sepleniącym głosem zauważył: - Toś, kundlu, kozła musiał dla siebie zostawić... - Ale bo... - Nie wiedziałeś; prawda?
Cytat
Głogi miały teraz na sobie owoc swój różany, o kolorze piękniejszym niż najwdzięczniejsze usta kobiece. Rosły półkolem, zagajem, wśród kamieni, które z pola praszczury parobków te niwy orzących
potem żona woźnego sądowego, a wreszcie ta mała pielęgniarka, która ma na mnie jakąś niepojętą ochotę. Jak ona tu sobie siedzi na moich kolanach, jakby to było jedyne, dla niej stworzone
Cytat
ceglasty brzask po nim został, Rafał polecił służącemu nazbierać suchych patyków i rozniecić ognisko. Wnet wzbił się w górę pióropusz sinego dymu i małe jadowite płomyczki zaczęły pożerać suche igły
z prawej strony, panna blondynka z lewej. Oficer. Co za rozszalałe spojrzenia! O wolności! O swawolna rozkoszy! O, życie! O szczęście! O młodości, młodości! Wśród nich wszystkich, między karawanem i