- Phy!... a no, cóż robić!... piszmy ten kontrakt. Będzie
Stefan Żeromski klasztoru Świętego Józefa rysowały się zazębienia, gzygzaki, wariackie na pozór poplątania linii aproszów, podobne do znaków przebiegu gorączki na karcie historii choroby. Jedna linia tych przykopów
zdawało się, z ramion przeogromnego pogłowia skrzywdzonych ciężar niedoli, przymus, przekleństwo i sam nieszczęsny los bytowania w jarzmie - Cezary wzdychał równie ciężko jak oni. Jakże w takich
Cytat
powojenny stan rzeczy, a przemysł fabryczny nie istnieje. Cóż uczyniliśmy dla tego olbrzymiego narodu bez roli i dachu, przykutego do roli, dla tych komorników, wyrobników, dla tego
równych i milczących topole i budynki w Kostrzewnie. Na końcu drogi, połyskującej od wody w kolejach, grzało się na słońcu miasteczko Zimna, a obok niego dominium Zimna ze swemi licznymi
Cytat
może?... Nierychło pojął, że stary zegar, strącony kulami wraz ze szczytem wieży kolegiackiej, leciał przez powietrze. Posępny był rumor śmierci tego miernika czasu. Dzwoniły przez chwilę jego
Jesteś pan niepoprawnym optymistą! - Jestem człowiekiem, który patrzy i rozumie, co się dookoła niego dzieje. - Żebyś pan sobie tylko nie potrzebował zakrywać oczu! - Powiedzieliśmy przecie obadwaj: