- Jakie pastwisko! - oburzył się Polichnowicz. - Kamień na kamieniu
Stefan Żeromski również. Znalazł w parkanie z zaostrzonych desek jakieś miejsce nieco "łaskawsze", czyli po prostu bardziej nadgniłe - zaczepił się ręką o górną część listwy i lwim susem przesadził ów parkan. Wpadł
Dąbrowskiego z kwatery głównej w Nowem wydaną "Do Holendrów i wszystkich rodu niemieckiego mieszkańców na ziemi Polskiej", której to odezwy główne punkty głosiły: "Holendrzy, Niemcy i jakiejkolwiek
Cytat
z dala Stokłosy... Ponieważ tam być nie mógł, przepatrywał jeno zmiany w zasiewach pól, w koronach drzew, w barwach płotów i dachów. Na zakręcie drogi, pod wzgórkiem, zdało mu się rzucić okiem na
tworzyły się na nim w matowych polach świetliste miedze i drogi, niby polne szlaki między rolami zredlonymi pod wiosnę. Były momenty olśnień szczególnych, kiedy ruchliwe wody straciły wyraz
Cytat
ale K. Zaraz jednak przed bramą uchwycili go w taki sposób, w jaki jeszcze K. nigdy z żadnym człowiekiem nie chodził. Trzymali ramiona blisko siebie za jego plecami, nie zgięli ramion, tylko
sprzeniewierzeń i nie pozwalał sobie na to, by mu woźny przynosił do biura kobietę na rękach. Z tego jednak K. chętnie rezygnował, przynajmniej w tym życiu. K. stał jeszcze przed kartką z