przychodnia długą, czułą i nienasyconą pieszczotą ojcowską.
Stefan Żeromski nawiozła ploteczek, historyjek, opowieści co niemiara, iż nie można było dość się ich nasłuchać. Śmiano się przez cały wieczór i nie chciano jej wypuścić. Cóż by w tym było dziwnego albo zdrożnego,
dołu pod pachę. Sam kapitan zaczął ją wymacywać szorstkimi palcami, szukając kuli. Gdy go ranny zapewnił, że to rana nie z postrzału, przemyto rozdarcie gorzałką i zawiązano szmatami. Obandażowany
Cytat
ułanów ze swego szwadronu szedł na szpicy przedniej straży kawaleryjskiej w Świętokrzyskie Góry od strony Kunowa. Minął szybko Bodzentyn, przez który dopiero co przeciągnęła znaczna siła austriacka,
zostawionej w dalekim Baku. Czegóż to bowiem nie przedsięwziął, gdzie nie był, jakich nie zażył podstępów, udawań, przeszpiegów, sztuk i kawałów - jakie zniósł udręczenia, prywacje, prześladowania,
Cytat
policzkami i to jedną, to drugą z wypomadowanych półkul czarnych włosów - narzeczony, Barwicki. Pani Laura rozmawiała, witała się, uśmiechała. - Usiadła. - Powiodła wesołymi, roziskrzonymi oczyma po
nous la, Apres nous l'ennemi... z tyłu za łeb i kolanem go ścierwę! Vous comprenez? Cały szereg prędkich, gwałtownych i plastycznych ruchów ilustrował doskonale odpowiedź starego żołnierza i