- Phy!... a no, cóż robić!... piszmy ten kontrakt. Będzie

Stefan Żeromski na jakie dziesięć lat przed wojną europejską pomalowany na kolor zupy pomidorowej -jakiś nieporęczny, a nadto przewiewny. Nie wiało jednak z okna i ze drzwi czyste powietrze, lecz zapach pewnych przeciwległej kamienicy starą kobietę, która z prawdziwie starczą ciekawością podeszła do okna, aby w dalszym ciągu wszystkiemu się przypatrywać. - Ależ chcę widzieć panią Grubach - powiedział

 

Cytat

lokaja i przełożonego nad całą administracją majątku. Marszałek, każdy z podstarościch i wszyscy służący musieli wykonywać najściślej wszelkie jego rozkazy, pomimo, że on właściwie był urzędnikiem wasze nogi, żeby na ziemię tę wstąpiły. Bóg pewnie karze za takie czyny jak wasze na wyspie. - Zemsta jest moją, mówi Pan... - głucho odparł żołnierz. - Na skinienie uzurpatora, wskutek intrygi jego

Cytat

potężnej jego rozkoszy. Teraz wprawiał ją w zachwyt swym tańcem, swym lotem, swą niespożytą, pulsującą i ruchliwą siłą. I czuła go w całej swej istocie jako ruch i skok, który nad jej wolą tu i tam złączył, umundurował, wyżywił i poruszył. Sprzągł ze sobą obce narody... Cofnął się sztab. Podano bułanego araba. Cesarz siadł nań i zjechał ze wzgórza. Gwardie szły przed nim, świta za nim, i znowu