hipotezy.
Stefan Żeromski przedmiotów ciemność niezupełna, wibrują w nich, łamią się, drżą przez mgnienie oka i gasną, gasną po kolei. Drzewa i krzewy tracą wypukłości, bryłowatość, kolor naturalny i tkwią w szarej
bije z wejścia do prawa, podczas gdy odźwierny odwrócony jest zapewne plecami do wejścia i żadną wypowiedzią nie daje znać, jakoby zauważył jakąś zmianę. - To jest dobre uzasadnienie -
Cytat
sztabu, Maurycy Hauke, na czele grenadierów i woltyżerów poznańskich uderzył na te domy bagnetem. Idąc na kule, w gęsty dym, zdobywano dom po domu, stodołę po stodole. Major Sierawski z batalionem
jak rozpalone do czerwoności druty, kłęby pary i dymu jak wielkie kłaki waty, które wiatr darł na strzępy i ciskał o ziemię. Dymy te wlokły się po małych krzakach rosnących tam w dole na zmoczonej
Cytat
Rafał wydostał się z walczących glidów - w potarganym mundurze, bez czapki, mokry aż do ramion. Szedł na oślep przez zorane pola w stronę Oparzy. Zdawało mu się, że tam jeszcze znajdzie swe
znaczenie. Dla Baryki potrzeba wyznania była koniecznością duszy. Jakżeby pragnął powiedzieć wszystko, wszystko! Zrzucić z serca kamienie, które je uciskały, dokonać spowiedzi, którą mu swego czasu