Ach, tylko pomyśl - wszak ona strąciłaby cię z oblicza ziemi - ach,
Stefan Żeromski Augustyna, porwana w strzępy przez zdradzieckie ich fugasy, odłupane przez kule armatnie powleczenia z cegły, domy spalone, straszne pustki mieszkań, od których oderwały się frontowe ściany, sufity
kapitan Olbromski jest w domu? - W w... w... domu. A któż ta? - Brat. Ów człowiek odsunął się i Rafał wszedł do pokoju. Gdy się znalazł za progiem, ujrzał brata wychodzącego z sąsiedniej izby.
Cytat
zrobił-rzekł obłudnie Gintułt. - "Milczą, tam prawa, gdzie lśni oręż". Tak niegdyś rzekł Cezar do Metellusa, gdy mu ten zabronił ruszać skarbu publicznego. Dodał jeszcze, że na wojnie prawo jest
z głodem, więc wiem, co mówię! - Toteż waćpan możesz się głodzić do woli, ale nie masz prawa głodzić żołnierza. Kiedy mówię o wyjściu z kraju, to w tej chwili żywię nadzieję powrotu mając Cesarza na
Cytat
przedzierali się, dokąd oczy poniosą. Na wyniosłych wierzchołkach, gdzie żywej istoty nie było nigdzie, jak daleko i szeroko sięgną oczy, obejmowali się wpół i zapadali w głuchy sen albo splótłszy
książę. De With uśmiechnął się łagodnie. - Po cóż są te góry, te bezgraniczne, ledwie ogarnione myślą łańcuchy kamienia i przepaście? Po cóż są te zaspy? Na co była okropna zawieja, która je tu