podstarzałą pannę o kilka dni płaczu i cierpień moralnych.
Stefan Żeromski tak świeży i tak długimi susami, że wprost przeraził się tej nagłej zmiany. Takiej niespodzianki nie doznał jeszcze nigdy ze strony swego, zresztą całkiem dobrego zdrowia. Czyżby ciało zamierzało
Gdzie jednego ubędzie, tam ci już dziura na zawsze. Czymże to ją zatkać? Ich kupa zginie, zaraz druga kupa w to miejsce wyrasta. Po chwili dodał tajemniczym szeptem: - Paniczu, mnie się widzi, że ja
Cytat
niejako jego zamiar. Uśmiechnął się gorzko, gorzko, gorzko. Pokiwał głową... Zapytał nagle: - To i Sandomierz oddacie, czy jak? - Jak to oddamy?! - wrzasnął na niego grubiańsko młody. - Żeby kije z
obejść i powierzył się swoim towarzyszom. Wszyscy trzej przechodzili w pełnej harmonii przez most w świetle księżyca, panowie zgadzali się teraz chętnie na każdy najmniejszy ruch K., gdy się
Cytat
wierzch dopiero kładli płaszcze i owijali się nimi. Oficerowie, którym moda i junactwo nie pozwalało nakładać na czapki żółtych futerałów z ceraty, marzli okropnie. Toteż często rozkładano ogniska.
szybko i łatwo żołnierzy na stopnie podoficerskie, a nawet na subalternów, byleby "obiekt" posiadał choć jakie takie uzdolnienie. Ten i ów ani się obejrzał, kiedy otrzymał prawo na zamówienie u