"prądzeń", że gotów i o wełnianych skarpetkach mniej dokładnie
Stefan Żeromski strzeże swoich piorunów! Czujnie je trzyma w dłoni. Ale mogłem przecie i mogę jeszcze patrzeć na ich trzaskanie, mierzyć siłę ciosu, zamach ręki, blask, no i samą władzę ciskania - cyrklem wyczuwać.
jeĽdzić na pocztę. JeĽdziłem tedy konno - "cichym, rzewnym, smutnym truchtem", marząc z przymkniętymi powiekami o słodkich wyrazach "sowiookiej", które na chwilę złagodzą dokuczliwą newralgię duszy,
Cytat
Konsula, że idziemy na żołd Rzeczypospolitej Francuskiej. Na dwa my się rozpadli legiony. Pierwszy, z siedmiu batalionów piechoty i jednego artylerii, dostał się pod komendę naszego
podjechał sam ku bocznemu wejściu saniami zaprzężonymi w parę koni jak wcielone diabły, szczękających podkowami po zmarzłym śniegu. Według umowy Rafał siadł na koźle i ujął lejce. Krzysztof stanął w
Cytat
różnic, szczękaliśmy zębami. Wkrótce ukazał się Radzymin ze zgliszczami w środku rynku jeszcze dymiącymi, z domami poprzewiercanymi od pocisków i cmentarną pustką, która legła w zbombardowanych
rozmiecionymi głazami, widać było z oddalenia. Nad brzegiem stały wierzby o wąskich a długich liściach, które teraz w świetle księżyca jaśniały od rosy szarobiałej. Liście te chwiały się i wyginały